Czy znasz partnera tak dobrze jak myślisz?

Jest taki moment w długich związkach, który przychodzi cicho i niepostrzeżenie. Moment gdy przestajesz pytać. Gdy zakładasz, że już wiesz. Gdy odpowiedzi partnera przestają Cię zaskakiwać - bo przecież znacie się od lat.

I właśnie wtedy dzieje się coś niebezpiecznego.

Przestajesz widzieć człowieka. Zaczynasz widzieć obraz człowieka, który stworzyłeś/aś w głowie.

Złudzenie znajomości

Im dłużej jesteście razem, tym silniejsze jest przekonanie że partnera znasz. Wiesz jak reaguje na stres, co go irytuje, czego potrzebuje, gdy jest smutny. Wiesz jak lubi kawę, który serial ogląda po raz trzeci i co zamawia w ulubionej restauracji.

To piękne. I jednocześnie - pułapka.

Bo ta znajomość dotyczy człowieka którego poznałeś/aś. Nie człowieka, którego partner stał się dziś.

Ludzie zmieniają się nieustannie. Marzenia ewoluują, priorytety się przesuwają, lęki znikają i pojawiają się nowe. To co partnerowi sprawia radość dziś, może być zupełnie inne niż rok temu. A Ty - jeśli przestałeś/aś pytać - możesz tego po prostu nie wiedzieć.

Skąd wiesz że przestałeś/aś naprawdę poznawać partnera?

→ Kończysz jego/jej zdania - i często się mylisz → Zaskakuje Cię gdy robi lub mówi coś nieoczekiwanego → Rzadko pytasz o marzenia, plany, przemyślenia → Rozmawiacie głównie o tym co już wiecie - logistyce, codzienności, planach → Masz wrażenie, że partner Cię nie rozumie - i zastanawiasz się czy Ty rozumiesz jego/ją

Co tak naprawdę wiesz o partnerze?

Oto kilka pytań, które warto sobie zadać:

→ Czego partner boi się teraz - nie w przeszłości, ale teraz? → Jakie jest jego/jej największe marzenie na najbliższe dwa lata? → Co sprawia mu/jej dziś największą radość? → Czego potrzebuje od Ciebie, a nigdy głośno o to nie prosi? → Co go/ją ostatnio zaskoczyło lub zmieniło? → Jak się czuje w swojej pracy, przyjaźniach, w relacji z rodziną?

Jeśli na część z tych pytań nie znasz odpowiedzi - to nie powód do wstydu. To powód do rozmowy.

Dlaczego przestajemy pytać?

Częściowo z wygody. Pytanie wymaga energii i uwagi której często nam brakuje.

Częściowo ze strachu. Boimy się, że odkryjemy coś czego nie chcemy wiedzieć. Że partner zmienił się w sposób, który nas zaskoczy lub przestraszy.

Ale przede wszystkim - przestajemy pytać bo zakładamy, że odpowiedzi znamy. I to właśnie to założenie oddziela nas od prawdziwej bliskości.

Ciekawość jako fundament związku

Najtrwalsze i najszczęśliwsze pary mają jedną cechę wspólną - traktują siebie nawzajem z ciekawością. Nie zakładają, że wiedzą wszystko. Pytają, słuchają i pozwalają partnerowi ich zaskoczyć.

Ta ciekawość nie jest naiwna. Nie ignoruje lat wspólnego życia. Ale obok tego co już wie - zostawia przestrzeń na to czego jeszcze nie wie.

I właśnie w tej przestrzeni dzieje się bliskość.

Zacznijcie od jednego pytania

Nie musicie od razu przeprowadzać głębokiej rozmowy o wszystkim. Wystarczy jedno pytanie - zadane szczerze, z prawdziwą chęcią poznania odpowiedzi.

Nie „jak było w pracy?” - ale „co Cię ostatnio najbardziej pochłania?” Nie „wszystko ok?” - ale „czego teraz najbardziej potrzebujesz?” Nie „o czym myślisz?” - ale „jakie marzenie masz teraz, o którym mi nie powiedziałeś/aś?”

Jedno pytanie. Naprawdę zadane. Naprawdę wysłuchane.

I często okazuje się, że osoba obok ciebie jest ciekawsza, głębsza i bardziej zaskakująca niż myślałeś/aś.

Bo zawsze była. Po prostu przestałeś/aś pytać.

Jakie pytanie chciałbyś/chciałabyś zadać partnerowi, a wciąż tego nie zrobiłeś/aś? 🤍

Dodaj komentarz