5 pytań, które warto zadać partnerowi raz w miesiącu

Codzienne „jak było?” jest ok. Ale są pytania, które działają inaczej - nie pytają o fakty, ale o człowieka. Nie o to co zrobiłeś/aś, ale o to kim jesteś i czego potrzebujesz.

Takie pytania warto zadawać rzadziej. Za to głębiej. Raz w miesiącu wystarczy - ale zadane szczerze, przy wyłączonym telefonie i z naprawdę wysłuchaną odpowiedzią.

Oto pięć ,które warto mieć w głowie.

Dlaczego raz w miesiącu?

Bo niektóre pytania zadane zbyt często tracą moc. Stają się rutyną, kolejnym punktem na liście, czymś do odhaczenia.

Ale zadane raz w miesiącu - z intencją i uwagą - otwierają przestrzeń na rozmowę, której w codzienności zwyczajnie nie ma. Na powiedzenie rzeczy, które czekają za progiem. Na zobaczenie partnera świeżymi oczami.

Raz w miesiącu. To naprawdę niewiele.

5 pytań

1. Czy jest coś czego ostatnio potrzebujesz ode mnie, a nie powiedziałeś/aś?

Najprostsze i najtrudniejsze jednocześnie. Większość z nas nosi w sobie niezaspokojone potrzeby, których nie artykułuje - bo nie chce być ciężarem, bo zakłada że partner powinien wiedzieć, bo po prostu nie znalazła się dobra chwila.

To pytanie tę chwilę stwarza. I często otwiera rozmowę, której oboje potrzebowaliście od tygodni.

2. Co sprawiło Ci w tym miesiącu największą radość?

Nie „co robiłeś/aś” - ale co sprawiło radość. To subtelna ale ważna różnica. Fakty znasz - byłeś/aś obok. Ale co partner czuł? Co go/ją naprawdę poruszyło?

Odpowiedź często zaskakuje. I pokazuje co dla partnera naprawdę ma znaczenie - co nie zawsze jest tym czym myślisz.

3. Czy jest coś w naszym związku co chciałbyś/chciałabyś zmienić?

Trudne pytanie. Takie które wiele par omija bo boi się odpowiedzi.

Ale lepiej zapytać niż czekać aż niezaspokojona potrzeba znajdzie inny - mniej łagodny - sposób wyjścia. Para, która potrafi zadać sobie to pytanie raz w miesiącu buduje coś, czego nie da się zbudować w żaden inny sposób - kulturę szczerości bez osądzania.

4. Czego się teraz najbardziej boisz - w życiu, nie tylko w związku?

Lęki, które nosimy w sobie rzadko wychodzą na światło dzienne. Ukrywamy je bo boimy się że zostaną ocenione, zbagatelizowane albo po prostu nie wiemy jak je nazwać.

Gdy partner pyta - i naprawdę chce wiedzieć - dzieje się coś pięknego. Lęk który był ukryty staje się czymś co możecie nieść razem. I to właśnie w takich momentach buduje się prawdziwe zaufanie.

5. Za co jesteś mi teraz najbardziej wdzięczny/a?

Na koniec - coś ciepłego. Wdzięczność powiedziana na głos robi coś z człowiekiem, który ją słyszy. Przypomina mu że jest widziany, że jego obecność ma znaczenie, że to co robi - nawet gdy jest małe i codzienne - jest zauważane.

I robi coś z tym który ją mówi. Bo szukanie za co jesteś wdzięczny/a - zmusza do patrzenia na partnera z uwagą i życzliwością. A to najlepsza perspektywa z jakiej można na niego/nią patrzeć.

Jak zadawać te pytania?

Nie przez telefon. Nie przy okazji. Nie między jedną czynnością a drugą.

Wybierzcie moment, gdy oboje macie czas i przestrzeń. Przy kawie, podczas spaceru, wieczorem na kanapie. Zadajcie jedno pytanie - nie wszystkie pięć naraz. I słuchajcie naprawdę.

Reszta wydarzy się sama.

Jedno pytanie. Dziś wieczorem.

Nie musicie zaczynać od wszystkich pięciu. Wybierzcie jedno - najlepiej to, które najbardziej was przeraża - i zadajcie je dziś.

Zobaczycie co się stanie.

Które z tych pytań najtrudniej wam zadać? 🤍

Dodaj komentarz